Wednesday, November 23, 2011

Saturday, November 19, 2011

Cóż... Został mi równy tydzień na dokładne przeanalizowanie wszystkich za i przeciw. Dalej nie znalazłam odpowiedzi. Jakoś... Nawet nie mam jak porozmawiać z kimś bliskim - z przyjaciółmi. Dobra. Może sama się jakoś z tym uporam... Jednak co raz więcej przemawia za tym, że nic tutaj po mnie, żebym mimo wszystko leciała. Nawet mama mnie stąd wygania - cóż, chyba bardzo chce poznać mojego przyszłego męża J. haha :D
W dodatku zaczęła mnie nękać moja niewiedza, co tak naprawdę chcę robić ? Mam już lat tyle, ile mam, a chyba rzeczywiście tego nie wiem o.O Kim jestem ? Czego chcę ? Staram się wsłuchać w siebie, w swoje pragnienia, marzenia i nic. Zgubiłam się. Zaraz... Jak do cholery można się zgubić stojąc w miejscu ?

Dzisiaj chyba troszkę odreagowałam robiąc mini zakupy. Chociaż szczerze nie chciało mi się chodzić po mieście z bólem głowy, ale zostałam zmuszona. Przynajmniej w końcu coś sobie kupiłam... Ciepły sweterek tzw. nietoperz, koszulę białą, spódnicę i kolczyki w moją ulubioną panterkę :D Przynajmniej nie przepiłam, nie przepaliłam, ani nie wiem co jeszcze moich pieniędzy... Choć szczerze, to nie jestem pewna, co się stałą z ich pewną częścią -.-'
Dobra, a teraz czas na trochę muzyki i oyasumi ;)


If You live to be a hundred, I want to live to be a hundred minus one day so I never have to live without You.

Tuesday, November 15, 2011

Myliłam się mówiąc, że wiem, czego chcę. Jedyne, czego jestem pewna, to moich uczuć do Ciebie. Tego byłam zawsze pewna. Z takim stwierdzeniem wszystko wydawać by się mogło proste. Droga wolna - leć! Na co czekasz ? Tyle, że ja nie chcę, żeby cokolwiek przypominało tamten scenariusz. Chcę wszystko zmienić tak, żebym to tym razem ja była z tego zadowolona. Może się boję, może przemawia przeze mnie strach... Ale co, jeśli znowu się to potoczy nie w tym kierunku, jaki wybrałam ? Dając sobie czas do końca tygodnia najbardziej możliwe jest, że nie zrobię z tym nic. Codziennie setki tych samych myśli wdziera się w mój umysł, setki tych samych pytań! Choć szukam, to odpowiedź wciąż przede mną ucieka... Wiem, że jeśli sama się z tym nie uporam, jeśli sama sobie z tym nie pomogę, to nikt tego za mnie nie zrobi. Nawet na to nie liczę, nie tego oczekuję. Kolejny raz proszę o odrobinę siły, o jakiś znak bezskutecznie... 



Idę sobie poszukać jakiegoś zajęcia. Mam dosyć tej monotonii.
Bless You.

Saturday, November 12, 2011

Wiecie co ? Chyba postanowiłam. Nie, nie chyba - na pewno to postanowiłam. Najwyższy czas wrócić. Wrócić do naszego Tokyo. Chcę tam spędzić zimę, święta, wspólnie świętować Nowy Rok... Siedzenie tutaj i bezowocne czekanie niczego nie zmieni na lepsze, a tyko mnie powoli zabija. Nie chcę się ocknąć za późno. Już raz straciłam swoją szansę, a czuję, bardzo mocno to czuję, że pewnej nocy patrzyła długo w moje oczy, a porem po prostu minęła mnie na ulicy. I choć usilnie próbowałam ją odnaleźć, to za każdym razem wracałam zrezygnowana z myślą: gdzie Ty do cholery jesteś ?! jak mam Cię znów odszukać ? mijasz mnie na ulicy i bez słowa znikasz... Mimo, że wiele bym dała, by móc cofnąć wskazówki, aby znów się znaleźć w tym miejscu, to czy potrafiłabym wtedy tą szansę chwycić za rękaw i już nigdy nie dać jej uciec ? Mogę sobie setki razy zadawać to pytanie, ale odpowiedź wciąż będzie ta sama. Wśród tych milionów miejsc, milionów ludzi znów spróbuję. Taka zabawa w chowanego, tylko, że szukający się nie zmienia. Nadal jestem nim ja i tym razem, jeśli moja szansa się schowa, to zrobi to tak nierozważnie, że bez problemu trafię prosto w jej ramiona.



めぐりめぐる季節の途中で, 何色の明日を描きますか?
強く強く信じ合えたなら, 何色の未来が待っていますか?

Thursday, November 10, 2011

Days. Siedzę właśnie samotnie w domu. Jaki fajny spokój i cisza... :) Wszyscy mnie opuścili, hehe. Rodzicie pojechali na jakiś czas (pewnie aż do jutra) do wujka, Ryjek gdzieś uciekł... I tak oto zostałam sama wraz z Prockiem, który zaczyna mi co raz bardziej działać na nerwy -.-
Wczoraj byłam na zakupach. I co ? I znowu wróciłam z pustymi rękoma... Tzn. prawie, bo jedyne, co zawsze mogę kupić, to chyba jakieś kosmetyki. W ramach tego, że wróciłam z niczym, albo po prostu z nudy zrobiłam także wczoraj pyszną sałatkę z tortellini :) Śpiewanie i gotowanie, to chyba moje powołanie + nie czuję, że rymuję ^^ A co do śpiewania, to miałam dziś wrzucić na youtube moje wykonanie pewnej piosenki... Jeszcze się nad tym zastanawiam, bo źle ustawiłam aparat przy nagrywaniu i wyszło bardzo złe ujęcie. Chyba, że dodam jedynie wokal + zdjęcie, bez filmiku... No nic, zobaczymy ;)
Poniżej moje zdjęcie dzisiejsze w lustrze ^^ Myślałam, że bardziej będzie widać moje rajstopki - w taką lekką, czerwoną panterkę. Piękne są! *.*



Nie wiem na razie co robić... Nie w tej chwili - ogółem. Na razie chyba muszę poczekać na wiadomość i wtedy podejmę konkretną decyzję. Choć szczerze, to wystarczy jedno słowo i już mnie tu nie będzie.
願いがもしも叶うなら, 今すぐ君のもとへ  (...) 命が繰り返すならば, 何度も君のもとへ.

AddThis