Thursday, January 13, 2011

Take me faraway.

Do sesji zamiast dalej, to bliżej, niestety... Przeraża mnie to. Naprawdę. Ale dam radę. Muszę. Obiecałam sobie, Tobie - dlatego na pewno dam z siebie wszystko! :) 頑張って!

Kolejny wieczór, noc. Kolejny raz rozmyślam, pogłębiam mój nie najlepszy stan emocjonalny słuchając smętnej muzyki, słuchając Twojego głosu. Ile ja muszę mieć w sobie siły, żeby to jeszcze wytrzymywać ? To czekanie... To chyba najgorsza rzecz. A ja jestem cholernie niecierpliwa, stęskniona, zmartwiona, zła i szczęśliwa. Zostało tylko 176 dni... Możecie myśleć co chcecie. Ja się nie poddam, nie zrezygnuję, nawet, jeśli nikt we mnie nie wierzy. Będę walczyć do końca... Zbyt mocno (...). 誓う.


どこにいても どんなときでも
同じ空 見上げて
光集め 届けたいから
いつまでも

Sunday, January 09, 2011

Half alive.

Dzisiejszą noc spędziłam z Donią u niej, hehe :) Było całkiem miło. Odwiedziłyśmy jej siostrę, trochę popiłyśmy, a gdy nie mogłyśmy zasnąć rozmawiałyśmy o głupotach i się śmiały. Ale poważne sprawy też omówiłyśmy! Do domu wróciłam w sumie to po śniadaniu, przed obiadkiem.
Mój Ryjek wczoraj bawił na 100dniówce :) Ahh, nie mogłam się na nich napatrzeć... Tzn. na nią i na jej partnera. Tak ładnie wyglądali... :) Ale ja jej tego i tak nie powiem, bo się będzie krzywić, jak to Ryjek. Dlatego wolę to napisać, niech sobie tu przeczyta, haha. Jeszcze raz to napiszę, że nie mogłam się na nich napatrzeć, naprawdę...

A teraz jak to zwykle na wieczór przymulam się muzyką, myślę o Tobie, o przyszłości, smucę się i jestem szczęśliwa, tęsknię i nie wiem, co ze sobą zrobić. Dlatego jak Ryjek wyjdzie z łazienki obejrzymy kolejny odcinek dramy...


I was trying to disappear, but You got me wrapped around You.
I can hardly breathe without You.

Saturday, January 08, 2011

J.

"Waiting for Your call, I'm sick, call I'm angry, call I'm desperate for Your voice..."


Wstawiam to zdjęcie tylko dlatego, żeby zaprezentować moje nowe kolczyki zakupione dziś :D Piękne "J". To nie tylko pierwsza litera mojego imienia, ale także Twojego... Jedno "J" moje, drugie Twoje, ot co!
Poza tym, to jutro (w sumie to już dziś) wybieram się chyba sama na jakieś małe zakupy... Może uda mi się zakupić cosik fajnego i może się sama nie zanudzę...
A obecnie męczę się z bolącym zębem! Pomocy! :(

"And I'm tired of being all alone..."

Tuesday, January 04, 2011

Zaćmienie.

Dzisiaj wstałam wcześnie by móc zobaczyć zaćmienie słońca :) Nie było ono całkowite, bo zakryte było około 80% tarczy słońca. Było piękne... Zrobiłam parę zdjęć, które do niczego się nie nadają. Mimo wszystko i tak je tutaj postanowiłam wstawić. Proszę:





Poza tym, to piję herbatę i zastanawiam się nad paroma rzeczami słuchając TOKIO. Już sama nie wiem... Chyba warto spróbować, prawda ? Być może mój wysiłek pójdzie na marne, być może nic z tego, ale to się dopiero okaże. Tylko... Jak to zrobić ?
Dobrze, kończę na chwilę obecną i zmykam robić obiad dla wygłodniałej reszty rodziny :D

Bai bai.

Sunday, January 02, 2011

New Year 2010/2011

Nowy Rok spędziłam w gronie przyjaciół, znajomych. Dziękuję wszystkim za cudowną zabawę :*

Ten rok 2011 będzie dla mnie (nas) pod wieloma względami przełomowy. Wydarzy się wiele wspaniałych rzeczy, chwil, na które z niecierpliwością czekam. Wiem i czuję, że to będzie najlepszy rok. Jestem wdzięczna za poprzedni rok 2010, bo choć mimo kilku przykrych spraw nauczył mnie wielu rzeczy. W ten rok wkraczam z nową, lepszą energią i obiecuję, że się nie poddam, dopóki nie osiągnę swoich marzeń, celów.
Wam życzę przede wszystkim spełnienia marzeń - dążcie do nich wytrwale i nigdy się nie poddawajcie :)

Napisałam wczoraj swoją "małą" listę postanowień oraz rzeczy, których mam zamiar się kurczowo trzymać. Wierzę mocno w to, że mi się uda.

Na koniec dodam parę zdjęć z noworocznej imprezy :)

My wszyscy

Moja Donia :*

Ryjuś :* (nie bądź zła o to zdjęcie:)

Sąsiadeczka :* (która zjawiła się pod sam koniec imprezy)


みんなさん, 明けましておめでとうございます!

AddThis